Rozpadająca się obudowa kluczyka: wymiana zamiast nowego kluczyka
KLUCZ-LAB,
Kluczyk to przedmiot, który codziennie lata w kieszeni, spada na beton i ląduje w torbie razem z resztą kluczy. Po kilku latach obudowa zaczyna pękać, przyciski się zapadają, a grot chwieje się na boki. Wiele osób sklejało już kluczyk taśmą albo klejem. Dobra wiadomość: jeśli elektronika w środku działa, zwykle nie trzeba kupować nowego kluczyka. Wystarczy nowa obudowa.
Co jest w środku kluczyka
Typowy kluczyk z pilotem składa się z czterech części:
- obudowy z przyciskami, czyli plastiku, który się zużywa;
- płytki pilota i baterii, które otwierają centralny zamek;
- chipu immobilizera (transpondera), bez którego silnik nie odpali;
- grotu, czyli metalowej części, która pasuje do zamków i stacyjki.
Najczęściej psuje się to, co najbardziej pracuje: plastik, przyciski i mocowanie grotu. Elektronika zwykle jest sprawna przez wiele lat.
Kiedy wystarczy wymiana obudowy
- Obudowa pęka lub rozkłada się na dwie połowy.
- Przyciski są wytarte, zapadnięte albo trzeba je mocno wciskać.
- Ułamało się ucho na breloczek.
- Grot jest luźny, a w kluczykach składanych (scyzorykowych) nie chce się wysuwać albo blokować.
W każdym z tych przypadków przekłada się płytkę pilota, baterię i chip do nowej obudowy. Kluczyk zwykle nie wymaga ponownego kodowania, bo zostaje ten sam chip. Na koniec sprawdza się otwieranie, pilot i odpalanie silnika.
Uważaj na chip
Chip immobilizera to mały element, czasem szklana kapsułka wielkości ziarenka ryżu, luźno włożony w obudowę. Przy rozpadającym się kluczyku łatwo go zgubić, a bez niego auto nie odpali. Jeśli obudowa już się otwiera, nie noś kluczyka w takim stanie. Zabezpiecz go i oddaj do wymiany, zanim chip wypadnie.
Jeśli chip już zginął, kluczyk trzeba zakodować do auta na nowo. O tym, jak to działa, piszemy w artykule o immobilizerze.
Starty grot szkodzi stacyjce
Grot kluczyka też się zużywa. Starte krawędzie gorzej pasują do wkładki stacyjki, a z czasem wycierają także samą wkładkę. Jeśli kluczyk zaczyna się zacinać, trzeba nim “kombinować” albo wchodzi z trudem, nowy grot wycięty pod zamki Twojego auta jest dużo tańszy niż późniejsza naprawa stacyjki. Więcej o tym w artykule o objawach uszkodzonej stacyjki.
Obudowa z internetu: na co uważać
Puste obudowy do kluczyków są tanie i łatwo dostępne w internecie. Kłopot w tym, że do jednego modelu auta bywa kilka wersji obudowy, różniących się układem płytki, liczbą przycisków albo profilem grotu. Nowy grot trzeba też wyciąć pod zamki Twojego auta, a tego nie da się zrobić w domu. Bezpieczniej oddać kluczyk ślusarzowi, który dobierze właściwą obudowę i przełoży elektronikę bez uszkodzenia płytki.
Przy okazji: zapasowy kluczyk
Rozpadający się kluczyk to często znak, że jeździsz na jednym kluczyku od lat. Jeśli nie masz drugiego, przy wymianie obudowy warto zrobić kopię kluczyka. Gdy jedyny kluczyk przestanie działać, dorobienie nowego bez oryginału trwa dłużej i kosztuje więcej.
Podsumowanie
Pęknięta obudowa, wytarte przyciski czy chwiejący się grot to zwykle nie powód do kupowania nowego kluczyka. Wymiana obudowy z przełożeniem sprawnej elektroniki jest szybsza i tańsza. Obudowy wymieniamy w warsztacie przy Długich Ogrodach w Gdańsku, zwykle podczas jednej wizyty.
Potrzebujesz pomocy w Trójmieście?
Zobacz usługę: wymiana obudowy kluczyka. Wieczorem dojazdy do klienta po telefonie.
Zadzwoń: 733 260 061